Ruch – Śląsk 2:2. Emocjonująca premiera wiosny na remis

8 lut 2026 | 13:15

Od godz. 14:30 Niebiescy grają ze Śląskiem Wrocław na Superauto.pl Stadionie Śląskim w ramach 20. – pierwszej wiosennej – kolejki Betclic 1 Ligi.

Nim po raz pierwszy w 2026 roku na Superauto.pl Stadionie Śląskim rozbrzmiał gwizdek, kilkunastotysięczną publikę rozgrzali Long and Junior. Wtedy wiedzieliśmy już, jaki skład na premierę ligowej wiosny desygnował trener Waldemar Fornalik. Wraz z Andrejem Lukiciem, parę stoperów pod nieobecność kontuzjowanego Nikodema Leśniaka-Paducha utworzył Aleksander Komor, a na prawym skrzydle zadebiutował Jakub Jendryka, młodzieżowiec pozyskany zimą z Unii Skierniewice. Na ławce rezerwowych zasiedli ci, którzy zdecydowaną większość jesieni stracili z powodu urazów – Daniel Szczepan i Przemysław Szymiński.

Pierwsza połowa dostarczyła wielu emocji. W 12. minucie po dośrodkowaniu Piotra Samca-Talara z rzutu rożnego uderzał głową Przemysław Banaszak, sprawdzając czujność Bartłomieja Gradeckiego. Chwilę później to Ruch objął prowadzenie. Marko Dijaković sfaulował na krańcu pola karnego Marko Kolara, z 11 metrów pewnym uderzeniem w górny róg na listę strzelców wpisał się Szymon Szymański. Był to jego pierwszy występ w roli pełnoprawnego kapitana Ruchu – i okraszony bramką nr 1 w tym sezonie. 

Niebiescy usiłowali pójść za ciosem. Szwedzik uderzył technicznie, zmuszając bramkarza Śląska do najwyższego wysiłku. Po centrostrzale Szymona Karasińskiego z rzutu wolnego piłkę ponad poprzeczkę przerzucił Michał Szromnik, a gdy do siatki z bliska trafił Aleksander Komor, sędzia Daniel Stefański nie pozwolił nam się cieszyć – i po długiej analizie VAR nie „odblokował” tej radości, dostrzegając wcześniej przewinienie Szymańskiego. 

W 34. minucie Śląsk wyrównał. Na lewym skrzydle Banaszak wygrał pojedynek z Komorem i przymierzył w górny róg poza zasięgiem Gradeckiego. Trybuny Kotła Czarownic poderwały się jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy Kolar z bliska dobił strzał Patryka Szwedzika, ale nasza radość nie trwała długo, bo skończyło się zasygnalizowaniem spalonego. Do przerwy było zatem 1:1 i nadzieje na drugie w 2026 roku 45 minut, a kwadrans oczekiwania znów ubarwili Long & Junior.

Od początku drugiej połowy próbowaliśmy. Sprytny strzał Szwedzika zatrzymał się na słupku, Szymański nieco przestrzelił z powietrza po rogu Szwocha… To Śląsk jednak wyszedł na prowadzenie, gdy pechowo tor lotu piłki po zagraniu Marca LLinaresa z lewej strony pola karnego przeciął Martin Konczkowski. Jakby mało było tego niefarta, kilkadziesiąt sekund później Komor uderzał głową po wolnym Jendryki, ale piłka znów odbiła się od konstrukcji bramki – tym razem poprzeczki. 

W 67. minucie na ligowym boisku pierwszy raz od sierpnia pojawił się przywitany ciepło przez trybuny Daniel Szczepan, który zastąpił Marko Kolara. Chwilę później Piotr Samiec-Talar ręką zablokował Jakuba Jendrykę, walczącego o piłkę po wolnym Patryka Szwedzika. Daniel Stefański długo VAR-ował tę sytuację, lecz decyzja mogła być tylko jedna: drugi karny dla Ruchu. Szromnik zdołał co prawda odbić piłkę po strzale Szymańskiego, ale na szczęście ta wróciła pod nogi kapitana Niebieskich, który dopełnił tylko formalności do „pustaka”. 

Nasza drużyna nakręcała się. Trener Fornalik dokonał podwójnej zmiany, wprowadzając na skrzydła Filipa Lachendrę i Piotra Ceglarza. Filip niemal natychmiast mógł wpisać się na listę strzelców, ale przestrzelił w sytuacji sam na sam po kontrze napędzonej przez Shumę Nagamatsu. Było czego żałować. W 88. minucie zadrżeliśmy, gdy piłki z linii w zamieszaniu wybijał w naszym polu karnym Konczkowski. Wynik nie uległ już zmianie. Skończyło się tak, jak w październiku 2023 – wtedy też było 2:2, też po dwóch karnych. 

Po 20 kolejkach Betclic 1 Ligi będziemy się legitymować 31-punktowym dorobkiem, podobnie jak Śląsk, pozostając w bliskim kontakcie ze ścisłą czołówką. Przed nami pierwszy w tym roku wyjazd. W piątek o 21:00 zmierzymy się z Pogonią Siedlce. Na Superauto.pl Stadionie Śląskim widzimy się ponownie za niecałe dwa tygodnie – w sobotę 21 lutego o 19:30 podejmiemy Polonię Warszawa. Trwa sprzedaż biletów na www.bilety.ksruch.com. Do zobaczenia! 

Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 2:2 (1:1)
1:0
Szymon Szymański, 18 min. - z karnego
1:1 Przemysław Banaszak, 34 min.|
1:2 Martin Konczkowski, 60 min. - samobójcza
2:2 Szymon Szymański, 75 min.

Ruch: Gradecki – Konczkowski, Komor, Lukić, Karasiński – Jendryka (80 Lachendro), Szwoch, Sz. Szymański, Nagamatsu (85 Ventura), Szwedzik (80 Ceglarz) – Kolar (67 Szczepan); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki – Szymiński, Mezghrani, Rosół, Nono.

Śląsk: Szromnik – Dijaković, Lamine Ba, Samiec-Talar, Warchoł (82 Niewiarowski), Yriarte, Kurowski, Macenko, Klimek (46 Llinares), Sokołowski (46 Mokrzycki), Banaszak; trener: Ante Simundza.
Rezerwowi: Głogowski, Marjanac, Szarabura, Markowski, Malec, Ciućka.

Żółte kartki: Szwoch, Lukić - Yriarte, Lamine Ba, Dijaković, Mokrzycki, Samiec-Talar.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 17 089.