Odnosimy trzecie z rzędu zwycięstwo i zgarniamy zarazem pierwszy w tym roku komplet punktów na Superauto.pl Stadionie Śląskim! Po golach Shumy Nagamatsu i Denisa Ventury nasz zespół pokonał Stal Mielec. Za tydzień zagramy w Łodzi z ŁKS-em, a potem w Betclic 1 Lidze nastąpi reprezentacyjna przerwa.
Do jedynego marcowego meczu na Superauto.pl Stadionie Śląskim Niebiescy przystąpili po zwycięstwach w Rzeszowie oraz Bytomiu – i bez zmian w wyjściowej jedenastce względem udanych derbów z Polonią. Jedyna korekta dotyczyła ławki rezerwowych, na której nie zasiadł Mo Mezghrani, borykający się z urazem stopy.
Konfrontację drużyn mogących pochwalić się dwiema kolejnymi wygranymi do zera lepiej zaczęli goście. Już w 2. minucie Stal objęła prowadzenie – do piłki odbitej po rzucie rożnym dopadł przed polem karnym Paweł Kruszelnicki i soczystym uderzeniem przy słupku pokonał Bartłomieja Gradeckiego. Na szczęście, na odpowiedź Ruchu czekaliśmy jedynie do 11. minuty. Denis Ventura dośrodkował w stronę Daniela Szczepana, wskutek zderzenia z Dominikiem Szalą piłkę z rąk wypuścił Maciej Gostomski, a przytomnym strzałem do siatki z wcale niełatwej pozycji posłał ją Shuma Nagamatsu. Co prawda sędzia dość długo czekał na sygnał z wozu VAR, a mielczanie protestowali, ale werdykt z boiska – wyrównanie – został utrzymany.
Shuma miał apetyt na kolejne trafienia. Między 25. a 26. minutą dwukrotnie uderzał z dystansu i dwukrotnie paradami naprawdę wysokiej klasy piłkę ponad poprzeczkę przerzucał Gostomski. W 38. minucie nasz Samuraj był bliski asysty, gdy prostopadłym podaniem obsłużył Patryka Szwedzika, ten walczył z Szalą i Bartoszem Szeligą, zdołał uderzyć z trudnej pozycji, lecz piłka odbiła się od słupka. Stal odgryzła się akcją Kamila Cybulskiego i strzałem sparowanym przez Bartłomieja Gradeckiego. Na przerwę schodziliśmy przy wyniku remisowym, ale z poczuciem, że Niebiescy są stroną przeważającą i przedłużenie zwycięskiej serii jest realne.
Druga połowa od razu potwierdziła to wrażenie. W 49. minucie po ładnym ataku pozycyjnym Jakub Jendryka zagrał z prawej strony, Denis Ventura spokojnie przymierzył z 16 metrów i Ruch pierwszy raz tego dnia objął prowadzenie. Szliśmy za ciosem. Jendryka najpierw został obsłużony przez Szczepana, potem sam obsłużył Szwedzika. Zabrakło niewiele – nasz młodzieżowiec uderzył tuż obok, a „Szwedziu” w ostatniej chwilo został zablokowany. Korzystny dla nas wynik nie uległ już zmianie.
Po 25 kolejkach będziemy legitymować się 40-punktowym dorobkiem, będąc w szerokiej, ale zarazem ścisłej punktowo czołówce tabeli. W przyszłą sobotę pojedziemy do Łodzi, a potem w rozgrywkach Betclic 1 Ligi nastąpi reprezentacyjna przerwa. Po niej – świąteczny poniedziałek w Głogowie i maraton w Kotle Czarownic, podczas którego podejmiemy Wieczystą, Wisłę, beniaminka z Grodziska i Odrę Opole. Ten pierwszy mecz w sobotę 11 kwietnia o 19:30. Do zobaczenia na trybunach!
Ruch Chorzów – Stal Mielec 2:1 (1:1)
0:1 Paweł Kruszelnicki, 2 min.
1:1 Shuma Nagamatsu, 11 min.
2:1 Denis Ventura, 49 min.
Ruch: Gradecki – Konczkowski, Komor, Lukić, Karasiński (88 Preisler), Jendryka, Ventura (84 Szwoch), Szymański, Nagamatsu (84 Ceglarz), Szwedzik (88 Rosół), Szczepan (71 Kolar); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Szymiński, Lachendro.
Stal: Gostomski – Szeliga, Szala, Puerto, Matynia, Kruszelnicki (78 Gerbowski), Nunez (74 Cykało), Wlazło, Bukowski (62 Domański), Cybulski (78 Kowalski), Fucak; trener: Ireneusz Mamrot.
Rezerwowi: Matys, Odolak, Senger, Kavcić, Diez, Gerbowski, Kowalski.
Żółte kartki: Szczepan - Fucak, Puerto
Sędziował: Szymon Łężny (Namysłów).
Widzów: 10 078.