Mimo że świetnie wchodziliśmy w obie połowy i dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie, z Sosnowca wracamy na tarczy, kończąc na liczbie sześciu serię ligowych spotkań bez porażki. Za tydzień kolejny wyjazd – do Krakowa na mecz z Wisłą.
Rzadko się zdarza, by gość miał bliżej na mecz niż gospodarz, ale taka sytuacja miała miejsce przy okazji wizyty Ruchu w Sosnowcu na spotkanie z Wieczystą – ósmym klubem z Krakowa w historii, z którym przyszło Niebieskim walczyć o stawkę. Trener Waldemar Fornalik na bój drużyn nr 4 i 5 tabeli Betclic 1 Ligi wystawił skład niezmieniony – ale naturalnie względem poniedziałkowej ligowej wygranej z Chrobrym, a nie czwartkowego pucharowego niepowodzenia w Świdniku. Jedynie w kadrze meczowej Mateusz Rosół zastąpił Macieja Żurawskiego, znajdującego się na liście nieobecnych obok Mo Mezghraniego, Patryka Sikory, Daniela Szczepana i Przemysława Szymińskiego.
Chorzowianie, liczący na siódmy z rzędu ligowy występ bez porażki, weszli w to starcie bardzo dobrze i szybko to udokumentowali. Już w 6. minucie po rzucie rożnym piłka za sprawą Denisa Ventury wróciła w pole karne Wieczystej. Do dośrodkowania Słowaka doszedł Nikodem Leśniak-Paduch, świetnie przygotował sobie pozycję do strzału i z bliskiej odległości nie dał szans Antoniemu Mikułce. Sędziowie sprawdzali jeszcze, czy młody stoper Ruchu nie pomagał sobie ręką, ale uznali, że wszystko odbyło się w zgodzie z przepisami, dlatego Niko – ponownie powołany przed kilkoma dniami do reprezentacji Polski U-20 – mógł cieszyć się z pierwszego gola z eRką na piersi. Do siatki trafił już z ŁKS-em, tyle że wtedy arbiter po VAR-ze odgwizdał zagranie ręką.
Z czasem Wieczysta była coraz groźniejsza, przejmowała inicjatywę i na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. W 18. minucie gospodarze przejęli piłkę na naszej połowie, Lisandro Semedo zagrał z prawej strony w pole karne, gdzie ekwilibrystycznie z bliska Jakuba Bieleckiego pokonał Stefan Feiertag. Krakowianie mieli jeszcze kilka szans, ale pierwszą połowę to Ruch, wspierany przez liczną grupę kibiców nie tylko z sektora gości, mógł zakończyć mocnym akcentem, gdy nieznacznie z rzutu wolnego pomylił się Dominik Preisler.
Do drugiej połowy oba zespoły przystąpiły bez zmian. Zaczęliśmy ją równie udanie co pierwszą – sygnał do ataku dał Shuma Nagamatsu, którego uderzenie wyłapał jeszcze Antoni Mikułko. Kilkadziesiąt sekund później było już 1:2. Wykorzystaliśmy nieporozumienie między Kamilem Pestką a Michałem Pazdanem, przejmując piłkę w środku pola. Ventura wypuścił Marko Kolara, a ten z prawej strony pola karnego dał Niebieskim prowadzenie. Była to druga asysta Słowaka tego dnia, a drugi gol Chorwata w barwach Ruchu. Potem w niezłych sytuacjach pudłowali Nagamatsu i Konczkowski.
Było czego żałować, tym bardziej że w 64. minucie Wieczysta znów wyrównała. Po rzucie rożnym nie potrafiliśmy oddalić zagrożenia z własnej szesnastki, aż Pusić strzelił płasko, a Feiertag tylko delikatnie trącił piłkę, zmuszając Bieleckiego do kapitulacji. Mogliśmy odpowiedzieć natychmiast, gdy mocny strzał Ventury odbił się od poprzeczki, a kolejny został na raty wyłapany przez Mikułkę. To Wieczysta trafiła na 3:2. W 78. minucie Semedo zagrał miękko z prawej strony, a wprowadzony z ławki Paweł Łysiak przymierzył głową, pierwszy raz tego dnia dając krakowianom prowadzenie.
W 83. minucie pierwszy od niemal roku ligowy występ rozpoczął Nono, który zmienił Piotra Ceglarza. W 88. minucie Wieczysta przypieczętowała zwycięstwo akcją zmienników. Podawał Łysiak, strzelał Miki Villar, a dobijał Rafael Lopes. Mimo że było 1:0 i 2:1, mimo wielu dobrych momentów, seria (sześciu) ligowych spotkań bez porażki dobiegła końca.
Po 11 kolejkach mamy na koncie 16 punktów i zajmujemy 6. miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi. Za tydzień, również w niedzielę, gramy na wyjeździe z Wisłą Kraków. Trwają zapisy na to spotkanie w stacjonarnych punktach sprzedaży – eRce, Niebieskiej Wyspie i Strefie Kibiców. Ruszyła też sprzedaż czteropaków na cztery ostatnie tegoroczne spotkania na Superauto.pl Stadionie Śląskim – z GKS-em Tychy, Miedzią Legnica, Zniczem Pruszków i Puszczy Niepołomice. Zapraszamy do naszych sklepów i na www.bilety.ksruch.com.
Wieczysta Kraków – Ruch Chorzów 4:2 (1:1)
0:1 Nikodem Leśniak-Paduch, 6 min.
1:1 Stefan Feiertag, 18 min.
1:2 Marko Kolar, 48 min.
2:2 Stefan Feiertag, 64 min.
3:2 Paweł Łysiak, 78 min.
4:2 Rafael Lopes, 88 min.
Wieczysta: Mikułko – Dankowski, Mikołajewski, Pazdan (61 Pietrzak), Pestka – Gajos (59 Łysiak), Piazon – Donkor (59 Villar), Pusić (80 Góralski), Semedo – Fereitag (80 Lopes); trener: Przemysław Cecherz.
Rezerwowi: Soberka, Fila, Sandoval, Szymonowicz.
Ruch: Bielecki – Konczkowski, Leśniak-Paduch, Komor, Preisler – Sz. Szymański, Ventura (90 Szwoch) – Szwedzik (90 Lachendro), Nagamatsu, Ceglarz (83 Nono) – Kolar; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: J. Szymański, Lukić, Karasiński, Rosół, Sobeczko, Bała.
Żółte kartki: Semedo, Dankowski, Feiertag, Mikułko - Ventura, Leśniak-Paduch.
Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
Widzów: 1795.